Seniority to nie tylko lata doświadczenia. Sprawdź, co tak naprawdę oceniają firmy.
Jak rozmawiać o swojej pracy, żeby nie wypaść jak junior - nawet jeśli dopiero budujesz doświadczenie.
Alicja Baranowska
5/28/20264 min read
Często rozmawiam ze znajomymi o ich doświadczeniach z rekrutacją. I niestety prawie każdy z nich po bardzo udanych rozmowach (przynajmniej z ich perspektywy) dostał kiedyś informację, że firma "zdecydowała się na kogoś z większym seniority" albo po prostu "na kogoś z większym doświadczeniem". Oczywiście biorąc udział w rekrutacji musimy się liczyć z tym, że możemy nie zostać wybrani. Ale wiem też, że często problem nie leży w tym, ile masz doświadczenia, a raczej w tym, jak je pokazujesz.
Seniority oceniane jest na wielu poziomach: przez CV, obecność online, referencje czy portfolio. Ale to rozmowa rekrutacyjna jest momentem, w którym możesz to wszystko złożyć w całość i naprawdę pokazać, kim jesteś zawodowo. Dlatego dziś skupiam się właśnie na niej.
Doświadczenie i dojrzałość to nie to samo
Można przepracować pięć lat w branży i nadal reagować na stres tak samo jak pierwszego dnia; a można mieć dwa lata doświadczenia i wejść na rozmowę z poziomem spokoju i refleksji, który robi wrażenie.
To drugie podejście jest tym, czego rekruterzy szukają mówiąc o "seniority".
Wszystko sprowadza się do tego, jak się komunikujesz i jak odpowiadasz na pytania; również na te, na które akurat nie znasz odpowiedzi lub nie masz jeszcze w tym obszarze doświadczenia.
Poniżej podrzucam parę wskazówek, być może któraś z nich Ci się przyda.
Zanim przejdę do konkretnych pytań - dwie żelazne zasady:
Rozmowa rekrutacyjna to nie miejsce na skromność. Rozmawiaj językiem korzyści i pokaż, jaką wartość możesz wnieść do firmy.
Nie ściemniaj. Nie wymyślaj sytuacji, które nie miały miejsca - to naprawdę widać. Nawet jeśli historyjka jest opanowana do perfekcji, wyjdzie to później po zatrudnieniu. A to tylko podważy Twoją autentyczność i sprawi, że zespół zacznie kwestionować też inne Twoje umiejętności czy osiągnięcia.
"Opowiedz nam coś o sobie" - pytanie, które często otwiera spotkanie. Już tutaj możesz zacząć kreować swój wizerunek. Przygotuj sobie elevator pitch i skup się na trzech obszarach:
doświadczenie - to, co robiłeś_aś i robisz na co dzień w pracy,
najważniejsze osiągnięcia,
dlaczego starasz się o tę konkretną rolę.
To pokaże od wejścia, że wiesz, po co tu jesteś, masz konkretny cel i określony kierunek rozwoju.
"Dlaczego chcesz zmienić pracę?" - to, w jaki sposób wypowiadasz się o swoim obecnym - a za chwilę byłym - pracodawcy, bardzo dużo o Tobie mówi. Każdy ma swoje powody: dla niektórych to kwestie finansowe, dla innych trudna relacja z szefem, a jeszcze inni po prostu chcą się dalej rozwijać i czują, że obecne miejsce pracy nie daje im takich możliwości. Niezależnie od powodu, staraj się pokazać szacunek i odwrócić narrację - pokaż chęć nauki nowych rzeczy i podjęcia nowych wyzwań zawodowych.
"Opowiedz o projekcie, który Ci się nie udał" / "opowiedz o jakiejś swojej porażce" - skup się na tym, czego się nauczyłeś_aś. Pomocny jest tu np. framework PCAR (Problem | Constraint | Actions you took | Results you achieved), ale pamiętaj, że to tylko narzędzie do porządkowania myśli. Ważniejsze jest pokazanie, że wyciągnęłeś_aś wnioski. Opowiedz, co się stało i jaka była Twoja reakcja, a potem (i to jest kluczowe): jak podszedłbyś_abyś do tego problemu dzisiaj i jak byś postąpił_a inaczej.
"Gdzie się widzisz za 5 lat?" - jeśli masz już konkretny plan - super, podziel się nim; jeśli nie - opisz 2–3 konkretne umiejętności, których chcesz się nauczyć, i w jaki sposób mógłbyś_abyś dzięki temu wesprzeć zespół. Pokaż, że świadomie planujesz swoją ścieżkę zawodową, nawet jeśli nie masz jeszcze sprecyzowanego kierunku.
Protip: Przeczytaj ofertę pracy 3 razy i wylistuj sobie, czego szukają - a na tej podstawie zrób mapę myśli, jak Twoje doświadczenie może się w to wpisywać. Wczytaj się też w część o firmie: jakie wartości reprezentują i postaraj się do nich nawiązać.
Co, jeśli nie znasz odpowiedzi na pytanie? Masz do tego prawo i to jest okej. Możesz powiedzieć wprost: "Jeszcze tego nie robiłem_am, ale bazując na tym, co wiem i czego się nauczyłem_am, podszedłbym_abym do tego problemu w taki sposób: …" - to, jak formułujesz problem i rozbijasz go na mniejsze zadania również pokazuje dojrzałość.
Pytania od Ciebie - nigdy, ale to NIGDY nie mów, że nie masz pytań. Masz ich co najmniej kilka do zadania, np.:
Jaki jest teraz największy problem w zespole?
Jakie macie plany na przyszłość?
Po czym poznacie, że ta rekrutacja była sukcesem - i w jaki sposób to mierzycie?
Co byłoby priorytetem, którym powinnam_powinienem zająć się od razu po dołączeniu do firmy, jeśli zdecydujecie się na współpracę ze mną?
Pamiętaj, że nawet jeśli rozmowa rekrutacyjna przebiega miło i sympatycznie, nadal jest rozmową rekrutacyjną - i nadal jesteś na niej oceniana_y. Jeśli masz naturalną tendencję do skracania dystansu (been there, done that) - tym bardziej jest to dla Ciebie ważna wskazówka. Na żartowanie przyjdzie pora już po dołączeniu do firmy. 😉
Jeśli czujesz, że masz doświadczenie, ale nie wiesz, jak je dobrze pokazać - mogę Ci pomóc.
Umów się na konsultację →
Powodzenia na rozmowach! 🚀
